Psary - gmina Trzebinia

Boże Narodzenie

Po staropolsku święta nazywano Godami lub Godnymi Świętami. Miał to być nie tylko dzień narodzin Boga, ale również zaślubin dnia z nocą. Pierwszy dzień świat obchodzono uroczyście i nabożnie. Nie wolno było nic robić. W niektórych miejscowościach w okolicy nie zamiatano izb, nie palono w piecu i nie gotowano. Po mszy ubrani odświętnie ludzie rozchodzili się od razu do domów, nie zatrzymując się jak zwykle na pogawędkę.

Dawniej w pierwsze święto nie wychodzono w ogóle z domu, a kto oddalił się na więcej niż „pięćdziesiąt kroków, wytykany był palcem i nazywany bezbożnikiem”. Dzień spędzano w domu w towarzystwie najbliższych. Niektóre panny w tym dniu zajmowały się wróżbami: „Zbierały kości obiadu, oznaczały swym imieniem i zatykały w pręty miotły. Wpuszczano psa. Którą kość pies pierwszą porwał, ta miała pierwsza wyjść za mąż”. Wróżono także z pogody. Jeśli dzień był pogodny i słoneczny to rok zapowiadał się urodzajny, jeżeli „dzień mglisty, to zboże zjedzą glisty”. (PM)

Tagi: Psary, Trzebinia, Domek Cioci, Stowarzyszenie Nasze Psary, Tomasz Piszczek