Psary - gmina Trzebinia

Dawne psarskie zwyczaje w monografii Stanisława Polaczka 1898

polaczekStanisław Polaczek był wiejskim nauczycielem z Rudawy który w roku 1894 nadesłał pracę na konkurs Muzeum ks.Dzieduszyckich we Lwowie. Dzieło które nosiło tytuł ,,Powiat Chrzanowski w W. Ks. Krakowskiem monografia historyczno- geograficzna" zachwyciło jury konkursu a samego autora zmobilizowało do jej wydania drukiem. Mecenasem dzięki któremu możliwe stało sie wydanie publikacji był Andrzej Hr. Potocki. Książka wyszła w Krakowie w roku 1898. Drugie rozszerzone wydanie w którym autor zrzeka sie swych praw na rzecz społeczności Powiatu Chrzanowskiego miało miejsce dokładnie 100 lat temu w roku 1914 nakładem Wydziału Rady Powiatowej Chrzanowskiej. Książka jest kopalnią wiadomości na temat naszej miejscowości która wzmiankowana jest w niej kilkadziesiąt razy.

 

 

polaczek2Z rozdziału ,,Zwyczaje" prezentuje tu wypisy autora dotyczace Psar. tTekst II- gie rozszerzone wydania książki z roku 1914 udostępniła Bogumiła Barańska z Karniowic. Tomasz Piszczek

Wigilia Bożego Narodzenia.

,,W okolicy Psar rano jedzą struclę, opłatek i piją wódkę, a wieczorem jedza suche śliwki i kapustę ze śledziem".

Święta Bożego Narodzenia

,,W Psarach i Gromcu w dniu św. Szczepana obwiązują drzewa owocowe słomą i rzucają na nie święconym owsem aby obficie rodziły".

Zapusty

,,Poprzebieranych parobków nazywaja suzołami".

Pierwsze wypędzanie bydła w pole

,,Pasterz bierze leszczynę z palmy świeconej, którą nosi aż do powrotu zpastwiska, aby bydło w lesie nie ginęło, lecz razem sie trzymało i nie gziło".

Zwyczaje przy urodzeniu i chrzcinach

,,Po urodzeniu dziecka (...) piją wódkę z imbierem czyli gałganki".

,,Najdalej po 3 dniach nastepuje chrzest. Poczem matka odbierając dziecię mówi: Bądźże pochwalony, aniołku nowonarodzony i ochrzczony".

Gody weselne

,,Panna młoda ma na sobie ubiór świąteczny, na głowie wianeczek z mirtu".

(na weselu) ,,W okolicy Krzeszowic aż do Trzebini wykupuje pannę młoda starszy mężczyzna i odprzedaje ja panu młodemu".

,,W okolicy Trzebini przed domem oblubieńca buduja brame z zieleni, a przed nią stawiaja stół z butelkami wina i wódki. Popijając targują się, za jaką cenę mają pannę młodą do domu wpuścić. Podczas tego wnoszą maślicę i robią masło, aby młoda pani miała wszystkiego poddostatkiem. Potem bramę burzą i pannę młodą do domu wpuszczają".

Zwyczaje przy zakładaniu fundamentów i studni

,,Przy pierwszem zakładaniu opisują Ewanielię  św. Jana  kładą na każdy wegiel przyciesi i robią krzyże".

Zwyczaje przy kupnie i sprzedaży

,, Przyprowadzając krowę z jarmarku do stajni, leją ją pomyjami, żeby się nie popśniła".