Psary - gmina Trzebinia

Zwierzęta psarskiej rafy - Liliowce

IMG 6445Kolejną grupą zwierząt spotykaną na Psarskiej Rafie Koralowej są liliowce. Liliowce, obok łodzików i ramienionogów, były tą grupą zwierząt, której rozkwit przypadał na erę paleozoiczną. Spośród 1050 rodzajów tych zwierząt, aż 750 żyło w płytkich morzach paleozoiku. Liliowce tworzyły tam wielkie podwodne skupiska wyglądające jak niesamowite łąki. Dziś grupa tych szkarłupni liczy niewiele ponad 100 gatunków, z których te najbardziej przypominajace psarskie przeniosły się na wielkie głębokości dna oceanów.

Czytaj więcej: Zwierzęta psarskiej rafy - Liliowce

Zwierzęta psarskiej rafy - Belemnity

IMG 6435Ludzie od dawna zwracali uwagę na dziwne, zabarwione na lekko bursztynowy kolor,  ,,pociski" tkwiące w skałach. W wiekach średnich wierzono, że to są ,,strzałki piorunowe" powstałe po wyładowaniu atmosferycznym w skałe. Kościół domyślał się ich nieczystej natury i znane są przypadki niszczenia, bądź święcenia ,,nieczystych skał". Belemnity, bo o nich jest mowa, były sprawnymi drapieżnikami zamieszkującymi kredowe i jurajskie morza. Ich pięknie zachowane odciski znaleźć  możecie w nieczynnym znajdującym się przy ulicy Jana Pawła II kamieniołomie (teren prywatny-oglądanie po uzgodnieniu z właścicielem). Nie są to więc typowe zwierzęta ,,psarskiej rafy koralowej", gdyż żyły dużo póżniej, wymierając wraz z dinozaurami w kredzie.

Czytaj więcej: Zwierzęta psarskiej rafy - Belemnity

Niecodzienne znalezisko

IMG 6414Spogladając uważnie pod nogi można czasem natknąć się na niecodzienne znalezisko. Taka przygoda spotkała nas w miejscowości Zalas. W nieczynnej części kamieniołomu rzucił nam się w oczy niecodzienny widok. Okrągły, ponad półmetrowy kształt zagrzebany mocno w ziemi okazał się być kielichem bardzo dużego koralowca tzw. osobniczego. Po kilkunastu minutach udało nam się wykopać i podnieść ważący ponad 50 kg kielich. Na krótką chwilę koralowiec wrócił do pozycji, w jakiej żył na dnie jurajskiego morza kilkadziesiat milionów lat temu. Niestety masa i rozmiar nie pozwoliły nam przetransportowac go do domu, gdzie niewątpliwie byłby ozdobą naszej kolekcji skamielin. Na pamiątkę niecodziennego spotkania pozostało kilka fotografii. (TP)