Psary - gmina Trzebinia

Materiały źródłowe

Dla naszej okolicy dysponujemy szeregiem różnych źródeł pisanych. Znajdują się one w kilku miejscach, między innymi w Płokach i Krakowie. Potrzebna nam też będzie podstawowa znajomość języka łacińskiego i ewentualnie niemieckiego. Źródła kościelne używają łaciny, dawniejsze, państwowe źródła z czasów „CK Monarchii” są zapisane po niemiecku.
Najlepszymi źródłami są na początek wypisy z Urzędu Stanu Cywilnego. Poświadczone urzędowo dokumenty są najwiarygodniejszymi źródłami. Służyć mogą także w sprawach sądowych. Ich wadą jest to, że są młode. W Trzebini i okolicach akta Urzędu Stanu cywilnego mają nieco ponad sto lat. Zatrzymalibyśmy się więc, posługując się tylko nimi na początku XX wieku. Są trzy rodzaje metryk: urodzenia, małżeństwa i zgonu. Można je uzyskać pod dwoma postaciami, jako odpisy zupełne lub skrócone. Różnią się one pomiędzy sobą ilością zawartych w nich danych.


Na szczęście mamy do dyspozycji akta metrykalne znajdujące się w kancelariach okolicznych parafii. Ponieważ Psary przez setki lat były częścią parafii Najświętszej Marii Panny w Płokach, tam należy ich szukać. Pamiętać też warto, że księgi urywają się w latach siedemdziesiątych XX wieku. Wtedy to dla Psar zaczęto prowadzić osobne księgi i znajdują się on w parafii w Psarach. Kancelaria dysponuje trzema rodzajami ksiąg. Liber Natorum et Baptisatorum, księga ta zawiera spis urodzonych i ochrzczonych w parafii od roku 1864. Znajdują się tam daty urodzin i chrztu, miejsce zamieszkania, imiona rodziców, czasem także dziadków, rodziców chrzestnych i księdza udzielającego sakramentu. Liber Copulatorum, księga zawiera spis małżeństw w parafii od 1864 roku. Zapisano w niej datę zaślubin, imiona i nazwiska małżonków i ich rodziców, parafie z której pochodził współmałżonek oraz miejsce zamieszkania w Psarach, imiona i nazwiska świadków i księdza udzielającego sakramentu. Liber Mortuorum, księga zawierająca spis zmarłych w parafii od roku 1904. Umieszczono tam datę śmierci, pogrzebu, imiona i nazwiska zmarłych, ich rodziców, miejsce zamieszkania, wiek, przyczynę śmierci oraz kapłana obecnego przy pogrzebie. Niestety księgi te są dość mocno wybrakowane, nie ma tomów z wcześniejszych lat, a wiadomo, że były prowadzone co najmniej od końca XVIII wieku. Prawdopodobnie uległy zniszczeniu w kolejnych pożarach nawiedzających kościół i plebanie w ciągu XIX wieku.
Na dalsze poszukiwania ksiąg metrykalnych możemy udać się do archiwów. Skromne zbiory znajdują się w Archiwum Państwowym w Krakowie i Katowicach. W katowickim archiwum możemy dostać akta metrykalne dotyczące urodzeń i chrztów z lat 1890-91. W Krakowie dostęp mamy do akt z lat 1869-79. Pokaźne zbiory kopii akt metrykalnych znajdują się w Archiwum Kurii Metropolitalnej. Są to księgi chrztów, małżeństw i zgonów z XIX wieku dotyczące parafii w Płokach, najstarsze wpisy w tych księgach pochodzą z 1799 roku.
Ważnymi źródłami do badań genealogicznych są również inne dokumenty, nie będące stricte dokumentacją metrykalną. Jest to ogromy zbiór dokumentów różnego typu, od świadectw szkolnych, paszportów, zaświadczeń meldunkowych, ubezpieczeniowych, poprzez akta sądowe, gospodarcze, rejestry należności finansowych, teczek osobowych w zakładach pracy, aż po różnorakiego rodzaju legitymacje i list członków klubów, stowarzyszeń, partii itp.
Gro tych dokumentów będziemy mogli odnaleźć w domu czy u rodziny. Spora ich część znajduje się w Archiwum Państwowym w Krakowie. Bardzo ciekawy jest rejestr powinności chłopów wsi Psary, który znajduje się w zasobie Archiwum Potockich na Wawelu. W ogóle te dokumenty mogą stanowić doskonałą bazę do napisania historii Psar okresu od końca XVIII do początków XX wieku. Interesującymi źródłami są też dokumenty zgromadzone w Instytucie Pamięci Narodowej. Jest to znakomity materiał do badania historii lat II wojny światowej i Polski Ludowej. W archiwum Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie znajduje się cała masa dokumentacji zlikwidowanych w ostatnich latach zakładów m. in. Zakładów Metalurgicznych „Trzebinia”. Zakłady te to ogromna część dziejów niejednej rodziny. Warto też odwiedzić lokalne biblioteki czy Bibliotekę Jagiellońską zgromadzone tam czasopisma i gazety z minionych epok doskonale zilustrują nam obraz ówczesnego życia. Może znajdziemy tam nawet jakieś widomości dotyczące naszych krewnych.
To właśnie z tych dokumentów dowiadujemy się najwięcej o konkretnych osobach. Przestają one być tylko datą urodzenia i śmierci. Ukazuje nam się obraz żywego człowieka, mającego swoje własne sprawy, problemy i radości. Nasz krewny staje się nam bliższy, wiemy gdzie pracował i wypoczywał, co go interesowało, a czego unikał. Z takich kawałków można poskładać czyjeś życie, dziś już w większości zapomniane. Odkrywamy je na nowo. (PM)